Kultowa seria Herberta zrodzona z piasku wydm

Kultowa seria zrodzona z piasku wydm

Kultowa – to określenie samo ciśnie się na usta, gdy przychodzi mówić o książce pokroju “Diuny”. Wielu uważa, że “Gwiezdne Wojny” nigdy by bez niej nie powstały. Po dziś dzień – a od jej premiery w 1965 r. minęło już 55 lat – stanowi niedościgniony wzór dla wielu młodych pisarzy i punkt odniesienia dla wszystkich fanów science-fiction.

Diuna” zyskała uznanie czytelników na całym świecie i stała się międzynarodowym bestsellerem – sprzedała się w ponad 20 milionach egzemplarzy.

Została również ukoronowana przez krytyków dwiema najbardziej prestiżowymi nagrodami literackimi w świecie gatunku science fiction. Wygrała pierwszą edycję nagrody Nebula w 1965 r., a także zdobyła nagrodę Hugo w 1966.

Artykuł, który nigdy nie został dokończony

Podczas pobytu we Florence w Oregonie (USA) w 1957 roku Herbert zaczął pisać niepozorny artykuł o tamtejszych wydmach – tak potężnych, że mogłyby “pochłonąć całe miasta, jeziora, rzeki i autostrady”.

Choć nigdy nie ukończony, artykuł rozbudził w Herbercie zainteresowanie ekologią. Był też bezpośrednią inspiracją do napisania dziejów surowej, pustynnej planety Arrakis.

Dzieje Diuny i polityczna walka o melanż

Fabuła książki rozgrywa się na pustynnej planecie Arrakis (zwanej też Diuną) – jedynej w całym wszechświecie, na której znajdują się złoża melanżu. Jest to niezwykle cenna substancja pozwalająca przedłużać życie, odbywać podróże kosmiczne oraz przewidywać przyszłość. To właśnie wokół walka o panowanie nad Arrakis i dostęp do melanżu rywalizować będą dwa wrogie sobie rody: Harkonennów i Atrydów. 

Historia tych zmagań jest dla Herberta jedynie pretekstem do poruszenia ważnych i czasami kontrowersyjnych tematów jak ekologia, religia, technologia, polityka czy eugenika. Ponadczasowych i niełatwych tematów dotykających moralności i humanizmu.

Na co zwraca uwagę wielu krytyków literackich, a co wzbogaca książkę o dodatkowy wymiar, to czerpanie przez Herberta wielu inspiracji ze świata lat 60 XX wieku: walka o ropę i władzę na Bliskim Wschodzie, nacjonalizm, wyzysk, problemy ekologiczne.

W skład oryginalnego cyklu “Kroniki Diuny” wchodzą następujące książki:

  • “Diuna”, tom 1. Kroniki Diuny (1965)
  • “Mesjasz Diuny”, tom 2. Kroniki Diuny (1969)
  • “Dzieci Diuny”, tom 3. Kroniki Diuny (1976)
  • “Bóg Imperator Diuny”, tom 4. Kroniki Diuny (1981)
  • “Heretycy Diuny”, tom 5. Kroniki Diuny (1983)
  • “Kapitularz Diuną”, tom 6. Kroniki Diuny (1985)

“Diuna” w 2020 roku

Obecny rok jest idealnym do przypomnienia sobie, albo rozpoczęcia swojej przygody, z serią Herberta. Warner Bros. na 18 grudnia tego roku zaplanowana premiera ekranizacji książki w reżyserii Denisa Villeneuve’a (w obsadzie między innymi Timothée Chalamet, Javier Bardem, Stellan Skarsgård).

Czy można sobie wyobrazić lepszą zachętę do lektury tej ponadczasowej książki?

Drzewo zdjęcie utworzone przez pvproductions - pl.freepik.com

Uniwersum Diuny

Zanim jeszcze powstał doskonale znany nam “Wiedźmin”, który jest polską serią powieścią fantasy, na rynku dostępna była inna książka, która opowiadała o świecie science-fiction. “Diuna“, która wyszła spod pióra Franka Herberta stała się taką książką wobec której nie można przejść obojętnie – jeżeli lubi się tematykę fantasy. Pierwsze wydanie ukazało się już w 1965 roku! Tak, ta książka ma swoje lata i jest doskonałym przykładem na to, że to co niemożliwe, nie osiągalne istniało w głowach wspaniałych autorów wiele lat temu. Seria “Diuna” została podzielona na dwie główne części. Pierwsza grupa w skład której wchodzi pięć książek, to dzieła Franka Herberta. Po jego śmierci powstały kolejne książki, które napisał Brian Herbert razem z kolegą Kevinem J.Andersonem.

Daleka przyszłość

Książka pozwala wszystkim czytelnikom przenieść się w daleka przyszłość. Do miejsca, gdzie nikt już nie pamięta o tym, że kiedykolwiek istniało życie na ziemi. Teraz cała uwaga skupiona jest na Arrakis, nazywanej inaczej Diuną. To tutaj znaleźć można źródło melanżu, które w oczach wielu osób jest cenniejsze niż jakiekolwiek złoto. To miejsce, gdzie wszyscy chcieliby mieszkać, aby mieć dostęp do melanżu, które zapewnia dar długowieczności i jasnowidzenia. Nawet dzisiaj, w naszym społeczeństwie wiele osób chciałoby mieć dostęp do takiej przyprawy, która powstaje w wyniku rozwoju czerwi pustyni – olbrzymich istot, żyjących w piaskach Arrakis. Do tej pory planeta znajdowała się pod rządami rodu Harkonnenów, znanych ze swojej brutalności.

Zasadzka na wroga

W pierwszej części “Diuny” dowiadujemy się jednak, że sprawujący władzę Wielki Imperator zadecydował, iż od teraz to książę Leto I Atryda i jego rodzina będą sprawowali władzę nad Diuną. Ród Artydów przybywa na tą planetę, aby sprawiedliwie sprawować rządy. Razem z księciem Leto na planecie zjawiają się jego konkubina lady Jessika, syn Paul oraz ich armia. Leto przeczuwa, że ten ruch ze strony Wielkiego Imperatora może być jakimś podejrzanym podstępem. Nie daje jednak dojść do głosu rozsądkowi ciesząc się, że teraz melanż stanie się jego własnością. Okazuje się, że jego przeczucia były dobrze. Oto ród Harkonnenów napada potajemnie na Artydów, mordując prawie wszystkich członków armii. Ocalał tylko Paul ze swoją matką. Udało im się schronić wśród Fremenów, którzy nienawidzą brutalności Harkonnenów. To tam Paul dojrzewa do tego, aby rozpocząć walkę o to co mu się należy, chcąc pomścić śmierć swojego ojca.